No i post wózkowy doczekał się napisania;)
Wiem, że kilka osób czeka na opis tego wózka, ale zacznę może od początku, a na początku był fotelik.
Zanim Stokrocia się urodziła trzeba było znaleźć bezpieczny fotelik, w którym dzieciątko może wygodnie i, co najważniejsze, bezpiecznie podróżować. Z uwagi na brak zasobnego portfela stanęło na tym, ze będzie to fotelik używany, ale za to z tych najbezpieczniejszych. Wybór padł na Primo Viaggio Mamas&Papas (Peg Perego). Fotelik, który jest jednym z najbezpieczniejszych wśród tego typu asortymentu. Do fotelika została dokupiona wkładka dla niemowląt do 5,5kg- bez tej wkładki nie wyobrażam sobie wożenia takiego kilkudniowego maleństwa w samochodzie.
Sam fotelik waży tylko 3,3kg. Montaż do samochodu jest bardzo łatwy- na siedzeniu montuje się bazę ( montaż bazy pasem bezpieczeństwa i nie sprawia żadnych trudności i mówię to jako blondynka;) ), baza zostaje przypięta do fotela "na stałe" natomiast fotelik wpina się na bazę i mocuje dodatkowo pasem. Nie wiem czy dosyć czytelnie to opisałam i czy wiadomo, o co chodzi, ale generalnie chodzi o to, ze zapięcie fotelika z dzieckiem w samochodzie jak i wyjęcie fotelika trwają dosłownie kilkanaście sekund.
Miało być o wózku a piszę o foteliku.... Nie, nie pomyliło mi się, bo fotelik służy nam również, jako wózek, jeśli zapniemy go do stelaża.
Firma Peg Perego wymyśliła taki super wózek, Pliko 3, którym ja jestem dosłownie zachwycona.
Sam stelaż wózka waży ok 8kg, nie jest więc ciężki, składa i rozkłada się go bardzo łatwo i lekko.
Może stać po złożeniu sam, bez podparcia. W domu czy bagażniku samochodu zajmuje mało miejsca. Prowadzi się rewelacyjnie- a wypróbowany i na plaży, co prawda z mokrym piaskiem, i po śniegu, na nieodśnieżonych ścieżkach parkowych. Jest bardzo zwrotny. I jest w nim przewidziane miejsce na starsze, stojące dziecko. Ze starszym dzieckiem to na razie nie powiem jak się sprawdza ;)
Wózek jak dla mnie jest naprawdę rewelacyjny a mówię to, jako mama, która sama musi sobie poradzić z małym dzieckiem, zakupami i podróżami samochodem, a wierzcie mi jeżdżę bardzo dużo i często.
Wózek ma tez wielka zaletę przy robieniu zakupów czy w innych miejscach, gdzie trzeba wejść do środka, a z wózkiem się nie da. Wtedy wystarczy odpiąć fotelik z dzieckiem i zabrać ze sobą, a wózek zostawić na zewnątrz.
Do wózka można tez dokupić gondolę Navetta, nie miałam wiec nie wypowiem się na ten temat.
W naszym wózku mamy miekką gondolę- po prostu w kilka chwil ze spacerówki robi się wózek z gondolą, tyle, ze nie jest ona sztywna, ale do spacerów jak najbardziej się nadaje.
Nie mogę jeszcze powiedzieć jak ten wózek sprawdza się jako spacerówka, bo z wiadomych względów mamy przetestowany tylko jako „fotelikowy” i „gondolowy” ale myślę, że też będzie bardzo dobrze spełniał swoja funkcję.
Nie wiem co jeszcze mogłabym dopisać, gdyby były jakieś pytania to bardzo proszę.
Moim zdaniem idealny wózek dla zabieganej mamy.
Może tylko uzupełnię, ze w starszym modelu fotelika i bazy , takim, jaki mamy, do mocowania go do samochodu potrzeba była baza, w nowszych można zamocować do bazy lub bezpośrednio pasami, czyli baza nie koniecznie.
A tak to wygląda:
A i żeby nie było ze innych nie testowałam, to używamy również wózka Tako. Bardzo fajny ale po warunkiem, że ma się sporo miejsca i że nie jeździ się z dzieckiem samochodem niemal codziennie.
Jest duży, dla dziecka z pewnością wygodny, ma duże koła, więc mało jest dla niego przeszkód nie do pokonania. Stoi sobie grzecznie u moich rodziców i czeka niecierpliwie na weekendy bo wtedy go używamy, ale nie wyobrażam sobie składania go i pakowania do samochodu codziennie ani wnoszenia go po schodach na górę. Jest ciężki i duży, ale jeśli tylko do spacerów jak najbardziej polecam.


